25 marca 2026, środaKreta – pełna wdzięku plątanina piękna i brzydoty
Na pierwszy rzut oka: raj na ziemi oferujący piękne piaszczyste plaże, wspaniałe góry i spektakularne krajobrazy. Na drugi: wyspa labirynt, która czasy trudne pamięta znacznie lepiej niż dobre. Choć w Krecie można zakochać się od pierwszego wejrzenia, to nie wystarczy „wakacyjny romans”, żeby ją zrozumieć i poznać jej prawdziwe oblicze. Pomoże w tym Marta Guzowska, archeolożka i pisarka, która snuje niespieszną, dowcipną opowieść o tym, dlaczego na Krecie nie ma prostych dróg. Dosłownie i w przenośni
Kreta to wyspa labiryntów. Labiryntowych dróg, pałaców i przypominających labirynt umysłów Kreteńczyków – i tych, którzy urodzili się na wyspie, i tych, którzy tam przybyli i zostali.
– fragment książki
Marta Guzowska – archeolożka, pisarka i maniaczka Krety. Planuje niedługo przeprowadzić się tam na stałe, a na razie spędza na wyspie tyle czasu, na ile tylko pozwalają jej inne obowiązki. Nie pytajcie jej o nic związanego z Kretą, jeśli spotkacie się z nią w przelocie – o wyspie potrafi opowiadać godzinami. Prywatnie mama Milana Pintéra.
Milan Pintér – fotograf i operator. Kocha Kretę, a zwłaszcza jej światło, kolory i nocne niebo, które bezustannie fotografuje. Docenia też kreteńskie jedzenie oraz morze, morze i jeszcze raz morze. Prywatnie syn Marty Guzowskiej.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.