Informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj.
Wersja mobilna [przełącz]

Krzysztof Varga - Nagrobek z lastryko

Flaga Polska 31 maja 2017, środa
Autor: Krzysztof Varga
Wydawnictwo: Czarne
Powieść

Główny bohater to kumpel Adasia Miauczyńskiego i Woody'ego Allena. To pozornie kosmopolityczny warszawski everyman. Pracuje w firmie, je zdrowe zestawy obiadowe, pije światowy alkohol i pali markowe papierosy, a przeglądając katalogi IKEI, pogryza sery. Jego opowieść ogarnia cały współczesny świat podszyty ironią i lękiem. Świat, w którym w fotelach zaprojektowanych przez najlepszych projektantów ciału nie wypada trząść się i śmierdzieć, starzeć się i porastać włosami, tyć i brzydnąć. A wychodząc na ulice, należy "wkładać uśmiech jak dwurzędowy garnitur".

"Nagrobek z lastryko" to powieść w pewnym sensie bezwstydna i niezwykle szczera. Dotkliwa i bolesna. Pogodna i dowcipna. Błyskotliwa i czuła. Mieszcząca w sobie wszelkie sprzeczności – podobnie jak rzeczywistość.

"Babcia i dziadek żyli jak pies z kotem. W 2006 roku wydali na świat córkę. Kilkadziesiąt lat później ta powiła bohatera-narratora, lecz bez udziału mężczyzny. Główny bohater już nikogo nie spłodzi. Około roku 2070 przerwie łańcuch nieszczęść, który zwykliśmy nazywać życiem. Ponura logika przedstawia się zatem tak: zła rodzina, pół rodziny, brak rodziny, nicość. To nie jest dobry kierunek – przekonuje Krzysztof Varga w swojej futurystycznej powieść o wydźwięku prorodzinnym. Żart? Bynajmniej! »Nagrobek z lastryko«, mimo że jest utworem wielce przewrotnym, został napisany ku rozwadze. W tej powieści spotkały się wszystkie najlepsze cechy pisarstwa Vargi: szlachetna melancholia, głęboka ironia, stylistyczna dyscyplina. "
Dariusz Nowacki

"Tragizm ludzkiej egzystencji, nad którą nieuchronnie wisi chmura ostateczności, metafizyka dziejów ludzkich – to przecież dotyczy każdego z nas – pomyślałem, czytając najnowszą powieść Krzyśka Vargi. »Nagrobek z lastryko« to smutno-piękna choć nierzadko z humorem napisana książka. Krzysiek skończył z literackim rokendrolem, który zresztą zawsze mi się u niego podobał. Tak jak dawniej – zanurzony w Warszawie, w ludzkich historiach i trochę w punku – teraz staje się megadojrzałym pisarzem. Szacun po trzykroć. "
Muniek Staszczyk

"Nie zazdroszczę młodym polskim pisarzom, którzy zechcą skonfrontować się z tą książką. Jeśli zechcą, zapewne pożałują, iż to nie oni wpadli na pomysł pozwalający ogarnąć naszą współczesność w nieomal wszystkich jej wymiarach. Chwyt pozornie banalny: powierzyć narrację człowiekowi z przyszłości. I tym sposobem wypracować dystans do tu i teraz. Ten udawany dystans przekłada się w powieści na prawdziwy dystans do rzeczywistości. Co ważne jednak, nie chodzi o diagnozę snutą przez cynika, który wie lepiej i którego opisywane zjawiska nie dotyczą. Ironia u Vargi to lek na rozpacz. A ta bierze się z przeczucia, że szykujemy późnym wnukom straszliwy los. "
Marta Mizuro