Informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj.

Daria Strączyńska - Siewczyni pszczół

Flaga Polska 25 lutego 2026, środa
Autor: Daria Strączyńska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Powieść

"Siewczyni pszczół" – Mroczna i piękna baśń o czarownicach



Ciągle się włóczą i zawsze mają coś do powiedzenia. Znają się na wielu sprawach: na czytaniu pogody, nocnych wędrówkach gwiazd i mowie zwierząt. Wiedzą, kiedy sroka przynosi dobrą wiadomość, a kiedy skrzeczy na nieszczęście. Który kształt chmury zapowiada burzę, a który wiatr. Jednak ludzie za nimi nie przepadają, nie szukają ich towarzystwa. Co innego pogubione dusze: te przyklejają się do nich jak do plastra miodu…



Siewczyni pszczół to baśniowa powieść o potrzebie wolności dojrzewającej w trzech pokoleniach kobiet i o cenie, jaką kazano im za to zapłacić. Fascynującą historię czarownic i wytaczanych im procesów gęstym i dzikim językiem snują kruk, łąka, krowa, żebraczka, ziemia, wszy i suka. Zaskakujące punkty widzenia nadają opowieści niepowtarzalny styl i niepokojący urok. Pozwalają wczuć się w świat tych, które rozumiały naturę i wiedziały więcej.



Książka brutalna i piękna, okrutna i czuła. Budzi gniew i strach, ostatecznie niosąc ulgę.



– Po co się żyje na świecie? – zapytała Boda, choć chciała zapytać o coś zupełnie innego. Może o to, dlaczego się umiera, odchodzi i kogoś zostawia. I co tam jest dalej, po drugiej stronie. Przyskoczyłem bliżej starej, bo byłem ogromnie ciekaw odpowiedzi.

– Po nic szczególnego. – Babka złożyła dłonie w małdrzyk. – Zwyczajnie się żyje. Wszystko, co się rodzi, na śmierć się rodzi i na życie umiera. Czy to czartrawa, czy pies, czy człowiek, czy taki jak ten tutaj. – Pokazała na mnie palcem. – Wszystko żyje, póki nie umrze. I nie ma się co nad tym zastanawiać. Tak to już jest wymyślone.

– fragment książki



Daria Strączyńska – absolwentka historii i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z zawodu archiwistka, z zamiłowania opowiadaczka. Pszczelarka i zielarka z papierami. O procesach czarownic pisała w pracy magisterskiej. W wolnym czasie obserwuje ptaki, czyta mity i stare zielniki, wędruje po bezdrożach.



Powyższy opis pochodzi od wydawcy.