25 lutego 2026, środaMurarz, urzędnik, ksiądz, dziennikarz, sprzedawca fotowoltaiki, były strażak, właściciel sklepu, przedsiębiorca, hydraulik, fotograf, pracownik korporacji – każdy z nich zetknął się z tą często niezrozumiałą dla otoczenia chorobą. Jak można mieć zdrowe ręce i nogi i nie dawać sobie rady w codzienności? Co wywołało tę paraliżującą przypadłość? Dlaczego przez wiele lat żyli nieświadomie, nosząc w sobie jej zalążki? Czy depresja – bo niej mowa – zaczyna się już w dzieciństwie?
Ta książka może być dla czytelnika przewodnikiem po męskiej stronie depresji, jak i wsparciem dla ich partnerek i partnerów, aby mogli lepiej zrozumieć jej istotę. Choćby to, że do leczenia nie można zmusić. Przelewanie swoich oczekiwań na cierpiącego mężczyznę przynosi tylko odwrotny skutek. Bo najważniejsza jest akceptująca obecność. To nie tylko brak wiedzy o depresji wpycha mężczyzn w objęcia pętli. To także brak empatii otoczenia, które pragnie narzucać swoje wzorce bez wsłuchania się w zdanie cierpiącego.
Aż zaciśnie się pętla. Opowieści o męskiej depresji to historie jedenastu osób, którzy przeszli własną drogą przez tę chorobę. Mężczyźni opisani w tej książce – w tym także autor – są dziś na różnym etapie leczenia. Mają mniejszą lub większość świadomość swojej depresji. Podobnie jak ich najbliżsi, którzy wspomagają ich w procesie terapeutycznym albo, niestety, tylko pogłębiają ich udrękę.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.