Informujemy, że serwis ten wykorzystuje pliki Cookie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj.

Paul Trynka - David Bowie. Starman. Człowiek, który spadł na ziemię

Paul Trynka - DAVID BOWIE. Starman
Flaga Polska 23 listopada 2016, środa
Autor: Paul Trynka
Wydawnictwo: SQN
Biografie

Świadectwo kariery wielkiego człowieka i artysty.
10 stycznia 2016 roku świat stracił legendę, bez której muzyka nigdy nie będzie taka sama. ZiggyStardust, Changes, Under Pressure, Let's Dance, Fame, Heroes i oczywiście Starman to sztandarowe utwory Davida Bowiego, muzyka, którego sposób bycia zadomowił się w naszej świadomości na dobre, równolegle z jego twórczością. Pisał lub nagrywał praktycznie ze wszystkimi – od Iggy'ego Popa, przez Freddiego Mercury'go, aż do Johna Lennona. Sprzedał 136 milionów albumów, dysponował jedynym w swoim rodzaju głosem, a jego twórczość wywarła znaczny wpływ na wielu wykonawców, takich jak Nirvana czy Franz Ferdinand.
"Starman. Człowiek, który spadł na ziemię" to interesujące podsumowanie kariery Davida Bowiego. Każdy epizod jego kariery został opisany z niezwykłą dbałością o szczegóły, a liczne anegdoty sprawiają, że Starmana czyta się jednym tchem. Autor nie idealizuje artysty, nie tworzy sztampowej laurki, natomiast sprawia, że bohatera tej książki nie sposób nie lubić, nawet jeśli nie jest się jego fanem.
To już drugie wydanie monumentalnej biografii Davida Bowiego – ikony popkultury, nonkonformisty, jednego z najważniejszych muzyków wszech czasów.
Paul Trynka analizuje wpływ Davida Bowiego na świat popkultury. W niniejszej książce przytacza ponad trzysta niepublikowanych dotychczas rozmów z osobami mniej lub bardziej związanymi z piosenkarzem – szkolnymi kolegami, menedżerami, muzykami oraz jego bliskimi.
"Brytyjski dziennikarz muzyczny Paul Trynka zastanawia się nad rozmiarami zadziwiającej androgynii, która uczyniła z Bowiego prawdziwego człowieka lat siedemdziesiątych. Tej biografii bardzo blisko do miana totalnej. Nad książką »Starman. Człowiek, który spadł na ziemię« pochyliłem się z prawdziwą przyjemnością. "
The New York Times